Pamięci Anne Kristin

 

 

JOHAN i MARIT Jensenowie mieszkają nadal w swoim domu w pobliżu Oslo i chociaż nic nie może wypełnić im pustki po stracie córki, pociechą dla nich jest ludzka serdeczność, jakiej zaznali od czasu, kiedy tak ciężko dotknął ich los.

- W nieszczęściu znaleźliśmy oparcie w czterech milionach przyjaciół w całej Norwegii - mówi Marit, wskazując ręką górę listów, które wraz z niewielkimi datkami i wyrazami współczucia nadsyłali ludzie z całego kraju.

Niedawno małżonkowie, jako rekompensatę za poniesione wydatki, dostali od rządu norweskiego 450 tysięcy koron. Postanowili wpłacić te pieniądze na Fundusz Pamięci Annę Kristin, który ma pomagać w poszukiwaniu innych zaginionych osób w przypadkach, gdy oficjalne władze nie udzielają wystarczającego wsparcia.

Ale przede wszystkim, Jensenowie są ogromnie wdzięczni policjantowi, który tak wiele dla nich zrobił, gdy inni zrezygnowali. Ola Thune, który jest dzisiaj wziętym prywatnym detektywem, uważa że sprawa Annę Kristin jest nie tyle jego osobistym zwycięstwem, co dowodem, jakie efekty daje solidna praca podczas śledztwa. Gdy wspomina przeszłość, największą satysfakcje sprawia mu świadomość, że mógł choć w pewnej mierze przywrócić zrozpaczonym rodzicom spokój ducha.

W 1992 roku, w uznaniu dla pracy Oli Thune'a, redakcja wychodząc w Oslo dziennika "Verdens Gang" wybrała go " Człowiekiem Roku".



 


Przegląd Reader's Digest 1995
Tłumaczenie: Adam BUDZYŃSKI

  • /pisane-noc/286-tajemnica-wysp-kanaryjskich/1304-sd-wypowiada-wojn