To może zacznijmy od patriotyzmu językowego?

 

Zawsze przywiązywałam dużą wagę do języka, więc do białej gorączki doprowadza mnie, jak traktowany jest nasz język. Kiedy patrzę w śródmieściu Warszawy na szyldy, to mam wrażenie, że nie jestem w Polsce. Fatalnie mówią koledzy z branży, dziennikarze. Myślę, że to wina nauczycieli. W Sejmie tak wiele mówi się o patriotyzmie. To może zacznijmy od patriotyzmu językowego? I mówmy po polsku. Bo to, jak mówią i co mówią parlamentarzyści, woła o pomstę do nieba. Podobnie jest w serialach, w reklamach. Nasz język schamiał.


STANISŁAWA RYSTER, dziennikarka telewizyjna

  • /przeczytane-usyszane/3458-punkt-widzenia-ludzie-nie-potrafi-mowi-po-polsku
  • /przeczytane-usyszane/3354-a-moe-to-trzeba-powiedzie-inaczej