Timothy Doner - Nastolatek z wieży Babel

 

Hiperpoligloci są obiektem zainteresowania przynajmniej od XIX wieku – boloński kardynał Giuseppe Mezzofanti znał ponoć ponad 50 języków. Od dawna toczy się także dyskusja, czy zdolności te są wrodzone czy nabyte.

Niektórzy biorą kilka lekcji hebrajskiego przed bar micwą, uczą się hiszpańskiego od swoich matek albo podłapują nieco japońskiego podczas semestru za granicą. 16-letni Timothy Doner nie należy do żadnej z tych grup.

Jesienią 2009 roku, podczas przygotowań do bar micwy zapragnął porządnie nauczyć się współczesnej hebrajszczyzny. Po uroczystości nadal spotykał się więc ze swoim nauczycielem, z czasem angażując się w coraz dłuższe dyskusje polityczne.

Hiperpoligloci są obiektem zainteresowania przynajmniej od XIX wieku – boloński kardynał Giuseppe Mezzofanti znał ponoć ponad 50 języków. Od dawna toczy się także dyskusja, czy zdolności te są wrodzone czy nabyte.

Niektórzy biorą kilka lekcji hebrajskiego przed bar micwą, uczą się hiszpańskiego od swoich matek albo podłapują nieco japońskiego podczas semestru za granicą. 16-letni Timothy Doner nie należy do żadnej z tych grup.

Jesienią 2009 roku, podczas przygotowań do bar micwy zapragnął porządnie nauczyć się współczesnej hebrajszczyzny. Po uroczystości nadal spotykał się więc ze swoim nauczycielem, z czasem angażując się w coraz dłuższe dyskusje polityczne.

Potem poczuł potrzebę poznania języka arabskiego. Zapisał się na letnie zajęcia w Brigham Young University. Po czterech dniach znał już alfabet, a po tygodniu płynnie czytał.

Później przyszła kolej na rosyjski, włoski, perski, suahili, indonezyjski, hindi, odżibwe, paszto, turecki, hausa, kurdyjski, jidysz, niderlandzki, chorwacki i niemiecki. Tim uczył się z książek do gramatyki i aplikacji na iPhone’a. Oprócz tego uczęszczał na regularne zajęcia z francuskiego, łaciny i mandaryńskiego w Dalton School.

W marcu ubiegłego roku Timothy zrobił coś, co zmieniło jego podejście do nauki języków: nagrał filmik, w którym mówi po arabsku, i zamieścił go w serwisie YouTube z napisami po angielsku. Reakcje – choć nieliczne – były entuzjastyczne, zwłaszcza te z Bliskiego Wschodu. Tim zamieszczał kolejne klipy, gromadząc coraz więcej widzów. Film w języku paszto po dwóch dniach miał 10 tysięcy odsłon.

Od tej pory Timothy miał z kim rozmawiać w każdym z języków, które znał. Wśród jego rozmówców byli tacy sami pasjonaci jak on – ludzie zafascynowani językami, mała, ale prężna grupa lingwistycznych maniaków, która nie mogłaby istnieć, gdyby nie internet.

Do grona tego należą Benny z Irlandii, Moses McCormick z Ohio, Alexander Arguelles z Singapuru i Mike Campbell z Tajwanu. Inspiracją dla Timothy’ego stał się filmik Richarda Simcotta, brytyjskiego hiperpoligloty, który na nagraniu mówi po kolei 16 językami.

– Kiedy Moses napisał do mnie email, pomyślałem, że to najfajniejsza rzecz na świecie. Ten facet ma nagrania w 50 językach. Czułem się, jakbym rozmawiał z gwiazdą – tak Timothy wspomina pierwszy kontakt z McCormickiem, który zamieszcza w internecie swoje materiały jako Laoshu505000.

Według 30-letniego McCormicka najczęstszą reakcją ludzi spoza kręgu entuzjastów języków jest całkowity brak zrozumienia. – Wiele osób twierdzi, że zwariowałem – przyznaje McCormick.

Hiperpoligloci są obiektem zainteresowania przynajmniej od XIX wieku – boloński kardynał Giuseppe Mezzofanti znał ponoć ponad 50 języków. Od dawna toczy się także dyskusja, czy zdolności te są wrodzone czy nabyte. Według najnowszych ustaleń neurolingwistów – po trosze takie, i takie.

– Są ludzie, których mózgi są nastawione na naukę języków – mówi Loraine Obler z City University of New York, która bada wpływ dwujęzyczności na ludzki umysł. – Na tej samej zasadzie niektórzy z nas są bardziej utalentowanymi malarzami. Zdolność mózgu do wchłaniania rośnie w miarę poznawania kolejnych języków. Nauka drugiego języka w dzieciństwie ułatwia poznanie trzeciego, nawet jeśli nie są one ze sobą spokrewnione – wyjaśnia Obler.

Jedna z teorii głosi, że skok poziomu testosteronu w macicy może przyczynić się do wzrostu asymetrii mózgu, zwiększając prawdopodobieństwo leworęczności, zaburzeń autoimmunologicznych, problemów z nauką, homoseksualizmu i zdolności artystycznych, muzycznych i językowych.

Ludzie często pytają Timothy’ego, czy cierpi na autyzm. Niektórzy podejrzewają, że szkoli się na zamachowca. Jego arabscy rozmówcy w internecie sugerowali, że zamierza wstąpić do Mossadu.

Są też jednak chwile triumfu. Pewnego dnia Timothy jadł ze swoim ojcem obiad w izraelskiej restauracji. Trzech gości siedzących przy sąsiednim stoliku obgadywało ich po hebrajsku. Mówili: "Tak, ci amerykańscy żydzi jedzący izraelskie potrawy", dając do zrozumienia, że Tim i jego ojciec są kulturowymi turystami, usiłującymi odnaleźć swoją tożsamość poprzez jedzenie. Tuż przed opuszczeniem lokalu Timothy zwrócił się do nieznajomych: "Znam hebrajski".

Dla hiperpoliglotów język bywa mistycznym doświadczeniem. Mike Campbell zna języki starożytne, dzięki czemu ma wrażenie, jakby potrafił rozmawiać z ziemią. Kiedy jest sam i spaceruje po górach albo wśród wodospadów, najbardziej lubi myśleć i mówić w thao (niemal wymarły język używany przez jedną z grup rdzennych mieszkańców Tajwanu).

Niedawno Timothy nagrał i zamieścił w internecie kolejny, jedenasty już filmik, tym razem w hindi. Poprosił internautów o uwagi na temat jego wymowy. W ramach przygotowań śledził indyjskie opery mydlane. – Dzięki temu nie mam wyrzutów sumienia, że oglądam bzdury w telewizji – mówi.

Następnego dnia filmik miał blisko 100 odsłon i kilka komentarzy. Ale Timothy był już myślami przy następnych wyzwaniach: tureckim i niemieckim. Jego celem – jak mówi – nie jest perfekcyjna znajomość danej mowy, ale poznanie podstaw możliwie jak największej liczby języków, dopóki jego mózg jest wystarczająco elastyczny.

Językowe ambicje Tima nie kolidują z życiem towarzyskim, choć żaden z jego znajomych nie podziela tej pasji. – Nie chcę, żeby ludzie uważali, że jestem nienormalny, albo że postrzegam siebie w innym świetle. Nie jestem nadętym kujonem, nie ciągnie mnie do matematyki. Znalazłem swoją niszę. To nie jest obsesja, lecz jeden ze sposobów radzenia sobie ze stresem – tłumaczy Timothy.

Autor: John Leland
Źródło: New York Times


Powyższy tekst zamieszczony został w ONET.pl WIEM

  • /jezyk-angielski/37-poligloci/75-robert-stiller