Wendyjska winnica - Cierpkie grona

 

Zofia MĄKOSA

- WENDYJSKA WINNICA Cierpkie grona

 

Bohaterów powieści jest wielu i reprezentują różne postawy. Najbardziej przodującą postacią, jest Marta Neuman, od zawsze mieszkająca w tej miejscowości, gorliwa luteranka i uważająca się za Niemkę, gospodyni, żona i matka. Niemal desperacko, próbuje utrzymać gospodarstwo odziedziczone po przodkach i mimo nacisków ze strony męża, a także niesprzyjających warunków wojennych, stara się nie poddawać się i funkcjonować w rzeczywistości, która nastała.

     Tymczasem w Berlinie, szwagierka Marty, Żydówka, musi ukrywać się przed nazistami by ocalić życie. Dzieci zmuszona jest oddać pod opiekę teściowej, która sama ledwo wiąże koniec z końcem.

     Janka Kaczmarek, kuzynka Marty, która ma polskie korzenie i jeździ do Polski odwiedzać swoja rodzinę, zostaje aresztowana i oskarżona o szpiegostwo.

     Córka Marty – Matylda zapisuje się do niemieckiej młodzieżowej organizacji. Tam dziewczyna, wychowywana w poszanowaniu wartości ciężkiej pracy, musi zmierzyć się z nauką o bezwarunkowej miłości do Hitlera. W organizacji poddawana jest naciskom i praniu mózgu.
 
     Zofia Mąkosa, w niezwykle plastyczny sposób przedstawia rzeczywistość przygranicznej prowincji, w przededniu i w trakcie trwania wojny. Przedstawia proces degradacji ludzi i przyrody przez wojenne zawieruchy.

     Niezwykle interesującą częścią tej powieści, są opisy tego, co dzieje się podczas kampanii wojennej, widziane z perspektywy Niemców. Ich stosunek do działań zbrojnych, które najpierw wydają się sprawą która ich nie dotyczy, a później coraz więcej im odbiera, jest jednym z ciekawszych dla mnie wątków powieści.

     Bogato opisane są w książce działania, prowadzące do przekonania o tym, że wodza narodu należy wielbić, że poczynania Fuhrera, mają prowadzić do wielkiego dobrobytu i bezkresnego mocarstwa. Tego, jak dążono by przekonać naród o szkodliwości innych nacji, w tym najbardziej Żydów. Najgorsze dla mnie było pokazanie jak działały dziecięce i młodzieżowe organizacje hitlerowskie i jak zatruwały umysły najmłodszych bezwzględną ideologią.

     Poza tym wydaje się że „Wendyjska winnica” to bardzo uniwersalna powieść o wartościach, obyczajach i kulturze, nie tylko mieszkańców polsko-niemieckich terenów. Wojna wzbudza niepokój i strach przed utrata tego, co znane i kochane. Bez względu na to kim jesteśmy i gdzie mieszkamy. To książka o wyborach, jak również konsekwencjach, które niosą ze sobą.
 
www.kochamciemojezycie.blogspot.com

 

Wywiad Anny Dziewit - Meller z Autorką książki (kliknij)

   

  • /278-news/rone/4599-wendyjska-winnica-kilka-recenzji

Goście na stronie

Odwiedza nas 92 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłony

Odsłon artykułów:
15307268

Logowanie

Jeżeli założysz sobie konto, będziesz miał dostęp do WSZYSTKICH miejsc tej witryny.